Wspomnienia z wczasów.

 

"Wykąpałem się w jeziorze o przejrzystej wodzie. U moich gospodarzy zjadłem pajdę swojskiego chleba. Dziś czeka mnie jeszcze jazda konna, a jutro odwiedziny w miejscowym muzeum. Potem wycieczka na rowerze po okolicznych lasach" - opowiadał Pan Wiesiek ubiegłego lata.

 

On i wielu mu podobnych przyjeżdza w nasze strony, by odpocząć. Nie szukają parku Disneya ani nadmorskiej zatłoczonej plaży. Mają za to spokój, intymność, smaczne jedzenie, przyjaźń. Ale nie tylko. Zachwyceni są naszą przyrodą, czystymi jeziorami i wartkimi rzekami, olbrzymimi połaciami lasów obfitujących w grzyby i jagody. Lasy pokrywają większą część naszego powiatu. Można tu pooglądać wydry, bobry, jelenie, dziki a nawet orły bieliki czy taką rzadkość jak bocian czerwony.

 

Nie boimy się złej pogody. Mamy na nią niejedno lekarstwo: rowery, konie, liczne piesze szlaki, muzea, zabytki. Są też ciekawi ludzie: Kaszubi, którzy do dziś zachowali stary słowiański język. Nie brakuje nam przybyszów z innych stron Polski. Jest mniejszość ukraińska. Wszyscy tworzymy małą, zgraną i gościnną społeczność. Nie wierzysz? Zapytaj tych, co już u nas byli.

 

Agroturyści z powiatu bytowskiego.



Dentysta Karolczak - nowa praktyka!
Ewa Iniarska, tel. +48 603 896 108 ©   

 

Polski English Deutsch